do koryta gna wielkie stado swin kazda walczy, bo chce pierwsza przy nim byc och, jak trudno jest oddac chocby kes a kto pierwszy ten najwiecej bedzie zrec
oczywiste jest dwojgu zawsze lzej latwiej zdobyc wymarzony trudny cel co niektore wiec chca dogadac sie z inna swinia w uklad wejsc
reka reke myje
bo u nas tylko ryba nie bierze kazdy o tym wie kto smaruje dalej zajedzie w zyciu jest mu lzej
kazda swinia wie co wezmie to jej w kazdej chwili wszystko moze urwac sie bo koryto jest zawsze takie samo tylko swinie przy nim sie zmieniaja |